Taka ja...


I don't want a perfect life, I want a happy life.


"Zacznij doceniać szczegóły. Poranną kawę, dobrą książkę, zachwycającą piosenkę, wzruszający film. Znajdź szczęście w uśmiechu przechodnia, zdanym kolokwium, ciepłym głosie mamy. Doceniaj każdą sekundę. Uwierz w siebie. Uwierz, że marzenia się spełniają. I chociaż to trudniejsze niż ciągłe marudzenie to jest to warte wysiłku. Nikt nie uczyni Cię szczęśliwym, jeśli najpierw nie odnajdziesz szczęścia w sobie."
— "Zaklinaczka Słów"

niedziela, 18 października 2015

Czy można kupić dobry podkład za 5 zł?



Podkład jest dla większości z nas nieodłączną częścią makijażu.
Kosmetyki tego typu pomagają w wyrównaniu kolorytu cery czy też w ewentualnym zakryciu niedoskonałości. Na rynku istnieje cała masa podkładów - matujące, kryjące, rozświetlające, o różnych konsystencjach i o różnych odcieniach.

Jedni z nas na kosmetyki do makijażu, w tym właśnie na podkłady wydają grubą kasę. Jeśli ktoś nie ma ważniejszych wydatków i go po prostu na to stać, to czemu nie :) Ze mną akurat w tej kwestii jest naprawdę różnie, czasami lubię zaszaleć, ale też i korzystać z mega promocji :)

Czy można w takim razie kupić dobry podkład za 5 zł?


Oczywiście, że tak i ja Wam dzisiaj taki podkład przedstawię.

Ale podkreślam, jest to kosmetyk dobry i nie ma go co porównywać z podkładami z wyższej półki,
bo z nimi ten, po prostu nie ma jakichkolwiek szans.




Ten ultralekki podkład z AA Make Up dorwałam jakiś czas temu w Rossmannie i to za niecałe 5 zł (dokładnie 4,99 zł przeceniony z 14 zł).
Powiem Wam szczerze, że nie wiązałam z tym kosmetykiem jakiejś wielkiej nadziei, jednak ze względu na cenę i na to, iż lubię testować podkłady, nie wahałam się ani minuty dłużej.

Ultralekki podkład z AA Make Up jest naprawdę ultralekki i przeznaczony wyłącznie dla osób bez jakichkolwiek większych niedoskonałości.

Ze względu na bardzo przyjemną i właśnie lekką konsystencję można powiedzieć, że nie jest to typowy podkład, a raczej podkład stworzony na podobieństwo kremów BB - wyrównuje koloryt, przy czym nie widać go na twarzy.



Kosmetyk zamknięty jest w małej, solidnie wykonanej, 30 ml tubce z zamknięciem typu zatrzask.
Bardzo fajnie aplikuje się podkład z takiej tubeczki, podoba mi się też to, że z tubki nie wycieka zbyt wiele produktu.

Kolor, który posiadam to 101 (mamy niestety mało barw do wyboru) i jest to mój idealny odcień
(to chyba najjaśniejszy z całej gammy kolorystycznej, ale wcale jaśniutki nie jest, także uwaga też na kolory!), jednak jest to zasługa tego, że podkład świetnie dopasowuje się do kolorytu mojej cery.





Podkład jest dość rzadki, przez co w łatwy sposób można nałożyć jego cieniutką warstwą.
Trzeba to jednak robić umiejętnie, ponieważ bardzo szybko "zastyga". Ja zawsze nanoszę go
zaraz po nałożeniu kremu i to robię to przede wszystkim palcami, ale gąbeczka też świetnie sobie
z tym poradzi. Kosmetyk nakładam wyłącznie właśnie jako cieniutką i pojedynczą warstwę, wtedy mam pewność, że efekt jest ładny i przede wszystkim naturalny.

Podkład szybciutko stapia się ze skórą, nie robi jednak przy tym smug i efektu maski - rozciera się równomiernie i naprawdę świetnie współpracuje z wszelkimi kremami do twarzy.
Dodatkowo nie roluje się i nie ciemnieje.





Jak już wcześniej wspomniałam, podkład ma słaby stopień krycia niedoskonałości - świetnie poradzi sobie z ukryciem zmęczenia na naszej twarzy, szarym kolorytem skóry czy lekkimi cieniami pod oczami, jednak nie poradzi sobie choćby z większymi krostkami.
Kosmetyk wykazuje również bardzo delikatne działanie matujące, nie pomoże więc w pozbyciu się czy choćby zakryciu błyszczącej cery.
Podkład nie ściera się i nie brudzi ubrań. Na twarzy, w połączeniu z pudrem, utrzymuje się nawet
do 5 godzin.



Jeśli chodzi o skład, to może faktycznie jest on dosyć silikonowy, ale też i o wiele przyjaźniejszy niż w innych produktach tego typu - znajdziemy tu m.in. pantenol, alantoinę, kwas hialuronowy, skwalen, witaminę E, ekstrakt z ogórka czy też olej z awokado i z nasion ogórecznika lekarskiego, także myślę, że nie jest do końca aż tak źle.

Podkład nie zapycha i nie wysusza naszej cery. Przeznaczony jest również do cery wrażliwej i skłonnej
do alergii.

 






















Ja jestem naprawdę bardzo zadowolona z podkładu AA, pomimo tego, że kosztował mnie on tylko 5 zł. Ma jednak swoje wady, które są dla mnie jednak nie istotne, ponieważ ja bardziej traktuje ten podkład jak krem BB, niż właśnie jak typowy podkład.
Polecam go wszystkim osobą, które mają nieskazitelnie czystą cerą, a chciałyby tylko poprawić jej koloryt.



Kochani, a jakie jest Wasze zdanie - czy można kupić dobry podkład za 5 zł ?

A może mieliście doświadczenie z podkładem przedstawionym przeze mnie, jakie są Wasze opinie na jego temat?