Taka ja...


I don't want a perfect life, I want a happy life.


"Zacznij doceniać szczegóły. Poranną kawę, dobrą książkę, zachwycającą piosenkę, wzruszający film. Znajdź szczęście w uśmiechu przechodnia, zdanym kolokwium, ciepłym głosie mamy. Doceniaj każdą sekundę. Uwierz w siebie. Uwierz, że marzenia się spełniają. I chociaż to trudniejsze niż ciągłe marudzenie to jest to warte wysiłku. Nikt nie uczyni Cię szczęśliwym, jeśli najpierw nie odnajdziesz szczęścia w sobie."
— "Zaklinaczka Słów"

poniedziałek, 12 października 2015

100% serum do twarzy, szyi i dekoltu od Delii, czyli prawdziwa eksplozja witamin


Jakiś czas temu moja koleżanka z pracy, poprosiła mnie, abym podsunęła jej jakiś konkretny kosmetyk, który pomoże jej szybciutko i przede wszystkim skutecznie nawilżyć skórę twarzy w okolicach nosa, brody i czoła. Wtedy od razu i bez zawahania poleciłam jej Delię. Jej kłopoty z suchością i szorstkością skóry twarzy minęły już po pierwszym użyciu!

O Delii, podobnie jak ja, na pewno słyszeliście już niejednokrotnie. Kosmetyki tego producenta można znaleźć w każdym większym markecie czy też każdej drogerii.
Nie wiem jak Wy, ale ja szczerze powiedziawszy na początku nie byłam do nich przekonana, choć sama nie wiem dlaczego, może dlatego, że mam jakąś awersję jeśli chodzi o kosmetyki Polskich producentów.



Szukałam jednak kosmetyku, który mógłby silnie zrewitalizować moją zmęczoną,
poszarzałą i narażoną na działanie czynników zewnętrznych cerę.
Wpadłam wtedy na Delię, która stała się moim kosmetycznym hitem!



Jak pisze producent, serum to zostało stworzone z myślą o intensywnej pielęgnacji cery dojrzałej.
Nie ograniczałabym się jednak do tego, bo sprawdzi się ono równie świetnie u osób powyżej 25 r.ż.

Produkt zamknięty jest w starannie wykonaną, niewielką (10 ml), szklaną i przeźroczystą buteleczkę z pipetką, z której nic nie wycieka, nawet kiedy buteleczka znajduje się w pozycji leżącej. Bardzo podoba się mi taka nowoczesna i przede wszystkim bardzo wygodna forma aplikacji.

Serum, które swoją skoncentrowaną formułą przypomina olejek, ma miodową barwę i ładny, bardzo delikatny zapach.
Produkt szybko się wchłania, nie pozostawiając tłustej, lepkiej i nieprzyjemnej warstwy.
Przyznaję się, że na początku kosmetyk stosowałam tylko od czasu do czasu, jednak od sierpnia serum stoję systematycznie, co drugi dzień.



2-3 krople kosmetyku nakładam na oczyszczoną wcześniej skórę twarzy i delikatnie wmasowuję.
Robię to zawsze na wieczór i zawsze przed nałożeniem kremu końcowego.
Serum intensywnie nawilża, a efekty nawilżenia widoczne są już po jego pierwszym zastosowaniu.
Moja cera automatycznie staje się miękka i gładziutka.

Dzięki systematyczności zauważyłam że po ok 2-3 tygodniach moja cera stała się bardziej odżywiona, zrewitalizowana, promienista i wypoczęta, zyskała także ładniejszy koloryt.
Kosmetyk poprawia jędrność i elastyczność skóry, a także redukuje oznaki zmęczenia. Odżywcza formuła wspiera również procesy odnowy.
Serum to, to także idealny kosmetyk do masażu twarzy.



Nie zapycha i nie powoduje powstawania zaskórników. Nie zawiera parabenów.
Kosmetyk odpowiedni jest do każdego typu cery.
Produkt bardzo wydajny - pomimo stosowania go do drugi dzień, w ilości 2-3 kropel mam jeszcze ponad połowę buteleczki.
Kosmetyk kosztuje ok. 18 pln, więc myślę, że nie jest to suma bagatelna przy tak świetnym działaniu.




A czy ktoś z Was używał kiedyś to serum?
Jakie są Wasze opinie na jego temat?